|
|
|
Zawsze marzyłam o psie...myślałam, że tylko one są jedynymi przyjaciółmi człowieka. A koty...jak to koty. Kojarzyły mi się ze zwierzętami, które zawsze chodzą własnymi ścieżkami, robią co chcą, a człowieka traktują tylko jako żywiciela. Nigdy nie darzyłam kotów zbytnią sympatią.
Pewnego razu, przeglądając strony internetowe natknęłam się zdjęcie... Co to? Jakie dziwne i śmieszne stworzonko. Ogromne uszy i piękne pofalowane futerko. To ma być kot? Niemożliwe! Szybko zaczęłam szukać informacji na temat tej rasy. Niesamowity charakter i zachowanie, raczej psie niż kocie. I stało się..."wpadłam". Zapragnęłam mieć devona. Rozpoczęły się moje poszukiwania i tak natrafiłam na hodowlę Nexus*Pl, z której pochodzą moje koty.
Gdy przywiozłam do domu pierwszego kociaka, reakcja rodziny była następująca: „co za brzydactwo!” i na ich twarzach pojawiał się uśmiech połączony z zachwytem. Szybko wszyscy się przekonali jak niesamowite są Devony a ja zaczęłam myśleć o towarzyszu zabaw dla mojej kotki.
Obecnie w moim domu mieszkają dwa Devony, a mi nie daje spokoju myśl o kolejnych. To prawda…Devon uzależnia, przekonałam się o tym na własnej skórze. Serdeczne podziękowania dla Ani i Adama właścicieli hodowli Nexus*Pl, za szczególną troskę i pomoc. Marta ©2008. All rights reserved by B.Łapiński
|